Szanowni Państwo!

Jednym z filarów kształtowania rozwoju gospodarczego w sposób i w stopniu dostosowanym do naszych bieżących potrzeb i planów, jest dostęp do stabilnych dostaw paliw i energii. Możemy to osiągnąć. Wymaga to aktywizacji przedsięwzięć lokalnych w tym tworzenia więzi, kooperacji i współdziałania w celu powstania lokalnego rynku paliw i energii ze źródeł odnawialnych.

Miło mi Państwa poinformować, że z inicjatywy Starostwa Powiatu Nowosądeckiego powstał w 2014 roku zalążek lokalnego współdziałania, którego celem jest złagodzenie skutków gwałtownego wzrostu cen paliw kopalnych, dostarczanych na obszar naszego regionu.

Cel ten chcemy osiągnąć poprzez inicjatywę oddolną - stworzenie platformy integracji i współdziałania przedsiębiorców, jednostek naukowych, organizacji pozarządowych i jednostek samorządu terytorialnego w formie Sądeckiego Klastra Energii Odnawialnej.

Jest to możliwe gdy wspólnymi siłami:

  • zdefiniujemy realne potrzeby, zakres i możliwości samowystarczalności energetycznej naszego regionu;
  • stworzymy podstawy tworzenia i zasady rozwoju lokalnych jednostek gospodarczych funkcjonujących w lokalnym systemie wytwarzania i dystrybucji paliw i energii ze źródeł odnawialnych;
  • wypracujemy i wdrożymy mechanizmy efektywnego wykorzystania paliw i energii na potrzeby mieszkańców i jednostek gospodarczych;

Co to jest klaster?

Wg definicji naukowej M. Portera

„(…) Klaster to geograficzne skupisko wzajemnie powiązanych firm, wyspecjalizowanych dostawców, jednostek świadczących usługi, firm działających w pokrewnych sektorach oraz związanych z nimi instytucji ( np. uniwersytetów, jednostek normalizacyjnych i stowarzyszeń branżowych) w poszczególnych dziedzinach, konkurujących między sobą, ale również współpracujących.”

Wg definicji Ministerstwa Gospodarki

„(…) klaster to przestrzenna i sektorowa koncentracja podmiotów działających na rzecz rozwoju gospodarczego lub innowacyjności, oraz co najmniej dziesięciu przedsiębiorców, wykonujących działalność gospodarczą na terenie jednego lub kilku sąsiednich województw, konkurujących i współpracujących w tych samych lub pokrewnych branżach oraz powiązanych rozbudowaną siecią relacji o formalnym i nieformalnym charakterze, przy czym co najmniej połowę podmiotów funkcjonujących w ramach Klastra stanowią przedsiębiorcy.” Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 2 grudnia 2006 roku (Dz. U. z dnia 11 grudnia 2006r.)

Wg definicji Ministerstwa Energii

Klaster energii- cywilnoprawne porozumienie, w skład którego mogą wchodzić osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki naukowe, instytuty badawcze lub jednostki samorządu terytorialnego, dotyczące wytwarzania i równoważenia zapotrzebowania, dystrybucji lub obrotu energią z odnawialnych źródeł energii lub z innych źródeł lub paliw, w ramach sieci dystrybucyjnej o napięciu znamionowym niższym niż 110kV, na obszarze działania tego klastra nieprzekraczającym granic jednego powiatu w rozumieniu ustawy z dnia 5 czerwca 1998 o samorządzie powiatowym ( Dz.U z 2016 poz. 814) lub 5 gmin w rozumieniu ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym ( Dz.U. z 2016 poz. 446): klaster energii reprezentuje koordynator, którym jest powołana w tym celu spółdzielnia, stowarzyszenie, fundacja lub wskazany w porozumieniu cywilnoprawnym dowolny członek klastra energii, zwany dalej „koordynatorem klastra energii” Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 15a ustawy z dnia 20 lutego 2015 o OZE ( D.U z 2016 poz. 925)

Wg słownika Języka Polskiego

w niektórych zastosowaniach najbardziej polski odpowiednik angielskiego słowa „Cluster” to słowo : Zgęstek – określające zgrupowanie przestrzenne lub powiązanie systemowe mniejszych obiektów w jeden większy

 

Cel tworzenia klastra :

Klaster to z reguły inicjatywa oddolna, czyli porozumienie inicjowane bezpośrednio przez jednostki zainteresowane wspólnym rozwiązywaniem problemów a przez to stwarzającym warunki dynamicznego rozwoju gospodarczego; lub odgórnie, gdy jego powstanie jest zamiarem realizowanej polityki władz na poziomie lokalnym, regionalnym czy też krajowym.

W klastrze, wielkie i małe przedsiębiorstwa osiągają znacznie więcej niż gdyby miały pracować same, dzięki sieci związanych przedsiębiorstw, dostawców, usług, instytucji akademickich oraz producentów skoncentrowanych na tym samym obszarze. Koncentracja wspomaga tworzenie nowych przedsiębiorstw, produktów oraz nowych miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych, dobrze opłacanych pracowników. ”

Pierwszym i zarazem najsłynniejszym klastrem na świecie jest Dolina Krzemowa. Na przestrzeni 300 mil kwadratowych w Kalifornii ulokowanych jest obecnie ponad 6 tys. firm wysokotechnologicznych, w których pracuje ponad 1 mln. osób. Rozwój technologii informatycznych przyciąga najlepszych informatyków z całego świata, co sprawia, że przedsiębiorstwa Doliny Krzemowej uzyskują przewagę wobec konkurencji.

Wzajemna współpraca grupy przedsiębiorstw oraz powiązanych z nimi instytucji, zajmujących się określoną dziedziną dla zbudowania lokalnego systemu innowacyjnego, który stanie się motorem rozwoju danego regionu.

 

Jakie podmioty mogą tworzyć klaster?

Można zidentyfikować cztery rodzaje podmiotów działających w ramach klastra:

  • przedsiębiorstwa branżowe,
  • instytucje i jednostki samorządu terenowego, zawodowego, organizacje pozarządowe,
  • środowiska naukowe,
  • instytucje finansowe.

Możliwe formy prawne organizacji klastra:

  • umowa o wzajemnej współpracy i wymianie doświadczeń,
  • umowa spółki cywilnej,
  • stowarzyszenie zwykłe i stowarzyszenie,
  • spółdzielnia,
  • spółki prawa handlowego,
  • formy mieszane,
  • grupy kapitałowe

 

Efekt synergiczny klastrów

Charakterystyczną cechą klastrów jest to, że wszystkie przedsiębiorstwa skupione w nim konkurują ze sobą, natomiast jednocześnie zachodzą pomiędzy przedsiębiorstwami i instytucjami współpracującymi wzajemne, korzystne interakcje, których efekt współdziałania różnych czynników jest większy niż suma poszczególnych oddzielnych działań.

 

Cele i przykładowe obszary działalności klastrów:

  • wspólne i wielopłaszczyznowe działania na rzecz ochrony środowiska, w tym kształtowanie postaw proekologicznych i kreowanie postaw szacunku dla środowiska wśród dzieci i młodzieży poprzez efektywniejszą współpracę z placówkami szkolnymi,
  • rozszerzenie i umocnienie lokalnej współpracy pomiędzy podmiotami gospodarczymi i instytucjami tworzącymi klaster,
  • stworzenie możliwości wymiany informacji o technologiach i organizacji pracy przedsiębiorstw,
  • tworzenie wspólnej ścieżki rozwoju inwestycyjnego,
  • wdrażanie rozwiązań naukowo-technicznych, wynalazków, patentów,
  • pozyskiwanie na rzecz działań członków klastra zewnętrznych środków finansowych
  • wprowadzenie nowych produktów i usług na rynek,
  • uczestnictwo w międzynarodowych projektach i pozyskiwanie zagranicznych partnerów do współpracy
  • efektywniejsze wykorzystanie potencjału kadr i możliwości jej kształcenia na potrzeby lokalne i branży
  • tworzenie nowych miejsc pracy,
  • stałe podnoszenie kwalifikacji kadr sektora,
  • propagowanie przedsiębiorczości ze szczególnym naciskiem na postawy proinnowacyjne,
  • kształtowanie jak najlepszego wizerunku Klastra poprzez wspólne działania promocyjne, utworzenie strony internetowej, logo, kontakt z mediami.

 

Tworzenie klastra

Jeśli mówimy o klastrze, należy stwierdzić, że nie istnieje żadna specjalnie dedykowana im forma prawna. Przedsiębiorcy mają jednak do wyboru szereg form organizacyjnych przewidzianych przez Kodeks Cywilny, czy też Kodeks Spółek Handlowych.

Należy mieć jednak na uwadze, że wybór właściwej formy organizacyjnej będzie mieć wpływ na jego funkcjonowanie, zakres obowiązków uczestników klastra, czy charakter ich współpracy. W praktyce, bardzo często klastry powstają z inicjatywy osób związanych z konkretną branżą, zorientowanych, jaka jest koncentracja i siła przedsiębiorstw na tle regionu czy kraju.

 

Tworzenie oraz określenie strategii Klastra winno być poprzedzone analizą możliwości odnoszącą się do:

  • budowania struktury
  • pozyskania członków
  • uwarunkowań prawnych funkcjonowania

Sygnatariusze

Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu

Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej Sp. z o.o.

Sadowniczy Zakład DoświadczalnyInstytutu Ogrodnictwa Brzezna Sp. z o.o..

Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego

EKO-ENERGIA MAŁOPOLSKA Sp z o.o..

Instytut Technologiczno-Przyrodniczy Górskie Centrum Badań i Wdrożeń

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu

P G L "Lasy Państwowe" Nadleśnictwo Stary Sącz

Sądecka Agencja Rozwoju Regionalnego S.A.

PRZEDSIĘBIORSTWO ENERGETYCZNE Sp.. zo.o. (GRUPA FAKRO)

Polski Klub Ekologiczny Koło w Krynicy

"Dr Ząber" Sp. z o.o.

Andrzej Zarazka

FUNDACJA SĄDECKA Niskowa 161 33-395 Chełmiec

"ANTARES-ENERGIA" Sp. z o.o. Kunegundy 38/4 33-300 Nowy Sącz

Urząd Gminy Rytro

SOLSUM Sp. z o.o.

Przedsiębiorstwo Produkcyjno - Usługowe Zdzisław Szewczyk

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Starym Sączu

Usługi Różne "KOWA" Wacław Koniuch

Stowarzyszenie LGD "Partnerstwo Dla Ziemi Sądeckiej"

ROSSA Commercium Sp. z o.o.

ALMED sp. z o.o.

AWZ Consult Waldemar Żdżyłowicz

Wyższa Szkoła Biznesu National Louis- University Nowy Sącz

Zakład Techniki Komunalnej i Rolniczej AGRO-PARTNER

 

Zapraszamy do współpracy. Wystarczy przesłać wypełniony List intencyjny, którego tekst zamieszczony jest w zakładce Dokumenty

Spotkania i konferencje

Warto wiedzieć - cytaty i streszczenia 

Czy „Błękitny węgiel” to złota żyła?Czy „Błękitny węgiel” to złota żyła?

mgr inż. Andrzej Zarazka Koordynator Sądeckiego Klastra Energii Odnawialnej

Nasz region, okresowo przeżywa spore zainteresowanie różnego typu „innowacjami”. Już proponowano nam złote interesy, jeśli zainwestujemy: w pokrywanie dachów na Sądecczyźnie kolektorami słonecznymi, w tworzenie spółdzielni geotermalnych, w otwieranie kopalń gazu łupkowego czy w budowę wież wiatrowych. Obecnie mamy do czynienia z nowym „dzieckiem innowacji” – „Błękitnym węglem”. Wszystkie te innowacje mają oczywiście sens i wcześnie czy później będą w jakimś zakresie zrealizowane, ale…! No właśnie. Cały szkopuł tkwi w tym, kto ma na tym zarobić?

Obecny medialny szum wokół hasła: „Błękitny węgiel” jest związany z kończeniem pierwszego etapu realizacji przez konsorcjum: Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla z Zabrza i prywatnej spółki „Polchar” z Polic, projektu, dotyczącego opracowania „nowego paliwa” (innowacyjnego?) wytwarzanego z węgla kamiennego. Konsorcjum nadało mu taką właśnie nazwę handlową: „Błękitny węgiel”. Ten projekt badawczy jest finansowany w sporej części przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu innowacji GEKON – to znaczy Generatora Koncepcji Ekologicznych. Wniosek tego konsorcjum sklasyfikowany został na 18 lokacie listy rankingowej tego konkursu. Uzyskał on w obszarze badawczym „Efektywność energetyczna i magazynowanie energii” ocenę innowacyjności na poziomie 4,67 pkt, a ogólną ocenę końcową na poziomie 30,3 pkt. Znalazł się wśród 20 projektów zakwalifikowanych do finansowania całego cyklu wstępnych badań. Notabene, jedyny wniosek z naszego terenu (z Sądecczyzny), złożony w ramach tego konkursu, uzyskał 28 lokatę (niestety, niepremiowaną wsparciem finansowym), uzyskując w obszarze badawczym „Pozyskiwanie energii z czystych źródeł” ocenę innowacyjności na poziomie 4,0 pkt, a ocenę końcową 29 pkt.

Jeżeli ktoś ma cierpliwość i chęć wyrobienia sobie własnego zdania na temat „Błękitnego węgla” – zdaniem członków konsorcjum – paliwa alternatywnego dla klasycznego węgla kamiennego, zapraszam do Internetu. Jednak cały projekt jest w trakcie końcowego rozliczania, dlatego są tam informacje szczątkowe. Każdy, kto korzystał z wiadomości internetowych wie, że są tam informacje na tyle różnorodne, że konieczne jest ich „przefiltrowanie”. Z zasobów internetowych oraz z różnych mediów i publikacji na temat „Błękitnego węgla” ja ustaliłem rzeczy następujące.

1. Czy „Błękitny węgiel” to nowość?

Jak sama nazwa (handlowa) wskazuje jest to paliwo uzyskiwane z węgla (tzw. kamiennego). Dziwne jest, że instytucja naukowa o 60. letnich tradycjach badań nad węglem kamiennym dopiero teraz odkryła możliwości wykorzystania go do produkcji nowoczesnego bezdymnego paliwa.

W tym miejscu można zacytować wypowiedź medialną przedstawicieli IChPW:

„...My w Instytucie już od ponad dwudziestu lat wiemy, że nie musimy jednak rezygnować z węgla, by obniżyć emisję szkodliwych substancji do powietrza. Tradycyjny węgiel należy zastąpić nowym niskoemisyjnym paliwem tzw. „Błękitnym węglem”, a stare paleniska powinno się wymienić na nowoczesne...”. (źródło: http://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/blekitny-wegiel-blog-naukowy/)

Tak więc, jak na rozwiązanie innowacyjne, 20 lat badań to trochę dużo, ale wiadomo, jak kręta i wyboista, była i jest w Polsce droga od badania naukowego do wdrożenia rynkowego.

2. Jakie są podstawowe cechy „Błękitnego węgla”?

Węgiel kamienny w sporym uproszczeniu składa się z węgla jako pierwiastka chemicznego, węglowodorów jako substancji smolistych i lotnych oraz z siarki, wody i popiołu. W trakcie obróbki cieplnej beztlenowej (nisko lub wysokotemperaturowego koksowania) lub tlenowej (spalania) początkowo ulegają odgazowaniu i spaleniu węglowodory, a w kolejnej fazie spaleniu ulega pozostały, mniej lub bardziej wyprażony (skoksowany) węgiel.

W tym miejscu można przytoczyć słowa przedstawiciela IChPW:

„Błękitny węgiel produkowany jest ze zwykłego węgla energetycznego (typu 31 lub 32) – przy zachowaniu kilkuprocentowej zawartości części lotnych, dzięki czemu łatwo się rozpala. Dzięki wcześniejszemu odgazowaniu, podczas spalania w klasycznych, prostych paleniskach emituje – w zależności od cech poszczególnych układów czy umiejętności ich obsługi – średnio co najmniej kilkakrotnie mniej pyłu czy lotnych związków organicznych niż węgiel typu groszek. Jednocześnie ma od niego wyższą wartość opałową...”. (źródło: http://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/blekitny-wegiel-blog-naukowy/)

Paliwo węglowe obecnie na rynku hurtowym i detalicznym oferowane jest ogólnie jako: węgiel kamienny i koks. Natomiast w przemyśle wykorzystywany jest dodatkowo antracyt, a także inne, z reguły syntetycznie wytwarzane odmiany alotropowe węgla: diament, sadza, grafit, grafen. Coraz częściej pojawiają się także rożnego typu alternatywne paliwa formowane (brykiety węglowe, granule), jako mieszanki „uszlachetnionego węgla” (obowiązkowo z dodatkiem „Eko” w nazwie). Zapewne część z nas pamięta, że w latach 70. ubiegłego wieku dość popularne były brykiety prasowane z miału i substancji smolistych. Było to paliwo wymyślone w gliwickim IChPW, a produkowane na specjalnie wybudowanej linii produkcyjnej w Blachowni Śląskiej. Pojawiają się też paliwa alternatywne, w postaci mieszanki biomasy z węglem kamiennym (do tzw. współspalania – procederu intratnego dla wybranych). Są też oferowane produkty z „węgla biomasowego” – produktu z rozdrobnionej biomasy poddawanej toryfikacji (wytlewaniu niskotemperaturowemu w temp. 200-300 0C). Otrzymujemy wtedy bioopał (np. pelet drzewny z domieszką „węgla biomasowego”) o kaloryczności zbliżonej do węgla kamiennego, ale o minimalnej zawartości popiołu i niskiej emisji pyłów i substancji rakotwórczych w trakcie spalania, a co najważniejsze – pozyskiwany z lokalnych zasobów biomasy tzw. odpadowej (z siana, słomy, gałęzi, chwastów lub z lokalnych plantacji roślin szybko rosnących).

Najprostsza klasyfikacja wydobywanego w Polsce węgla kamiennego to:

Typ 31 – najmniej kaloryczny, o małej zawartości substancji smolistych. Nie spieka się.

Typ 32 – bardziej kaloryczny, lekko smolisty. Może się słabo spiekać.

Typ 33 – bardzo kaloryczny, daje dużo smoły i palnych gazów. Dobrze się spieka.

Typ 34 – bardzo kaloryczny, daje dużo smoły i substancji gazowych. Spieka się bardzo mocno.

Tylko dwa pierwsze typy są traktowane jako paliwo do bezpośredniego użycia, pozostałe służą do produkcji surowców (węglopochodnych) dla wielu gałęzi przemysłu i wysokoenergetycznego paliwa – koksu do wytopu żelaza. Uzyskanie koksu dobrej jakości (zwłaszcza hutniczego) wymaga przygotowania mieszanki różnych typów węgla oraz prowadzenia procesu jej odgazowania i powolnego, beztlenowego koksowania w temperaturze rzędu 900o C. Powstałe w trakcie tego procesu paliwo (koks) jest trudno zapalić i utrzymywać proces jego spalania. Daje natomiast bardzo wysoką temperaturę (rzędu 1400oC).

Koks to produkt o odpowiedniej (wysokiej) kaloryczności, odgazowany, o odpowiednim uziarnieniu, odporny na ścieranie, wytrzymały na rozkruszanie. Ten ostatni warunek jest istotny ze względu na konieczność wykonywania operacji transportowych, a zwłaszcza załadunkowo – rozładunkowych.

Wytrzymałość na rozkruszanie dają węgle o bardzo dobrej tzw. spiekalności, o których w składzie „Błękitnego węgla” nie wspominają przedstawiciele IChPW. Można więc przypuszczać, że „Błękitny węgiel” to półkoks – produkt niskotemperaturowego (450-500oC) odgazowania, tzw. wytlewania węgla, w wyniku czego uzyskujemy produkt o zmniejszonej zawartości węglowodorów, a w konsekwencji o proporcjonalnie zwiększonej zawartości czystego węgla. Można przypuszczać, że powinien to być węgiel typ32, ze względu chociażby na dużo niższą zawartość popiołu i siarki od węgla typ 31. Proces wytlewania miał szersze zastosowanie przy wytwarzaniu tzw. gazu czadnicowego zwanego także gazem miejskim. Była to technologia stosowana w większych miastach (np. Kraków) na początku ubiegłego wieku.

Na stronie internetowej „Czyste Ogrzewanie” (http://czysteogrzewanie.pl/) pan Wojciech Treder stwierdza:

„…Błękitny węgiel więc, to półkoks produkowany ze zwykłego węgla opałowego. Półkoks, bowiem zostawiono w nim mały procent części lotnych, aby łatwiej się zapalał. Produkowany ze zwykłego węgla, bowiem taki koks spala się w niższych temperaturach i nadaje się do każdego paleniska – jest to dokładnie taki sam koks, jaki powstaje w palenisku przy spalaniu w nim węgla, tyle że niewyedukowany palacz kopci przy tym niemiłosiernie…; a dalej:

…Przyczyna, dla której taki produkt, jak półkoks (koks z węgla opałowego) nie istniał dotąd w handlu, jest prosta: to jest kiepski koks, przede wszystkim kruchy, a więc trudny w transporcie i przechowywaniu …”, a także:

…Z relacji, jakie otrzymujemy od osób go testujących wynika, że jest to dobre paliwo na temperatury powyżej zera, jednak w czasie mrozów szybko się wypala. Rozpalenie go nie jest takie proste, jak w zamyśle twórców, a granulacja zbliżona jest do grubszego groszku z zauważalnym udziałem drobniejszej frakcji (podziarna), która przesypuje się przez rusz...”.

Należy tu przypomnieć, że pokazy i testowanie „Błękitnego węgla” prowadzone są na próbkach dostarczanych w konkretne miejsca z pominięciem operacji załadunkowo – rozładunkowych związanych z całym łańcuchem dostaw (producent – dystrybutor – hurtownia – magazyn kotłowni – palenisko).

3. Czy „Błękitny węgiel” jest opłacalny?

W kalkulacji końcowej ceny każdego produktu rynkowego producent musi skalkulować koszty: badań nad nowym produktem, surowców, produkcji, energii, marketingu i swojego zysku. Udział w konkursie GEKON pozwolił przyszłemu producentowi ograniczyć wydatki na pierwszy etap. Aby produkt zagościł na rynku i znalazł nabywców musi odpowiadać zapotrzebowaniu i mieć odpowiednią cenę. Jeżeli wytworzymy podaż to trzeba stworzyć popyt.

Co do ceny rynkowej „Błękitnego węgla” przytoczę wypowiedź przedstawiciela IChPW:

„Szacujemy, że cena Błękitnego Węgla nie przekroczy dwukrotności wartości surowca użytego do jego otrzymania. Oczywiście, na cenę końcową będzie się składać się wiele składowych, łącznie z podatkami. Proszę jednak, by tych szacunków nie traktować w kategoriach deklaracji. Instytut odpowiada za dobór i testowanie nowego paliwa. W sprawach biznesowych należy zwrócić się do naszego partnera przemysłowego – firmy Polchar, ale konkretne dane powstaną w momencie podjęcia decyzji o budowie zakładu produkcyjnego…”. (http://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/blekitny-wegiel-blog-naukowy/)

Obecnie konieczne jest stworzenie popytu. Tak więc jest możliwe, że samorządy szczebla gminnego oraz powiatowego i wojewódzkiego; poszukując szybkich efektów „walki ze smogiem”, postanowią wyeliminować palenie „brudnym” węglem, a w zamian skłaniać będą mieszkańców do użytkowania niskoemisyjnego „czystego” paliwa stałego. To byłoby możliwe, gdyby kosztowało ono tyle, jak co najwyżej miał węglowy. A kosztowałoby tyle, gdyby samorząd dotował takie zakupy.

Idea ta przyświeca przedstawicielom IChPW:

„... na pytanie, jaki wypracować system wsparcia dla takiego paliwa odpowiem tak: w naszej ocenie sprawa będzie opierała się na znalezieniu mechanizmu dofinansowania albo produkcji (łatwiejsze), albo produktu (trudniejsze) – aby mógł być sprzedawany po cenie tradycyjnego, nieprzetworzonego węgla, oferowanego na rynku…”. (http://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/blekitny-wegiel-blog-naukowy/)

Opinię na ten temat można znaleźć także na stronie internetowej „Czyste Ogrzewanie”. „… Błękitny węgiel prawdopodobnie nigdy nie będzie miał sensu ekonomicznego z punktu widzenia Kowalskiego. Już teraz cena tony tego paliwa szacowana jest na ok. 1000zł. Ale też nie jest to produkt skierowany do Kowalskiego. Z wypowiedzi przedstawicieli IChPW wynika, że ma to być szybki i prosty sposób dla samorządów na poradzenie sobie z problemem kopcących domowych kominów, gdy pojawi się presja i znaczne środki finansowe na ten cel. To gminy miałyby zamawiać to paliwo dla swoich mieszkańców, jednocześnie dokładając do interesu tyle, aby cena tony była do przyjęcia dla odbiorcy...”.

Tak więc można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że całość obecnego szumu medialnego wokół „Błękitnego węgla”, zakończy się w sposób zbliżony do starego powiedzenia o burzy i deszczu. Ale poczekajmy na ogłoszenie wyników badań finansowanych ze środków NCBR.

4. Czy „Błękitny węgiel”to żyła złota?

Dla potwierdzenia tytułu niniejszego artykułu zapraszam Państwa do lektury informacji ogólnodostępnych o spółce „Polchar” i jej powiązaniach finansowych. Proponuję zajrzeć na stronę Krajowego Rejestru Sądowego (adres: https://ems.ms.gov.pl/krs) oraz jego angielskiego odpowiednika - Angielskiego Rejestru Companies House (https://beta.companiesshouse.gov.uk/company/08674267).

 

Pellet – niskoemisyjne, ekologiczne paliwo stałe z biomasy

mgr inż. Andrzej Zarazka Koordynator Sądeckiego Klastra Energii Odnawialnej

Pellet (vel pelet) to biomasa przekształcona w alternatywne paliwo ekologiczne – przyjazne środowisku. Cechą charakterystyczną takiego paliwa biomasowego jest niski poziom emisji CO2 w czasie jego spalania. Można założyć, że jest ona równa ilości CO2 pochłoniętego przez rośliny (biomasę służącą do jego produkcji) w czasie wzrostu co oznacza, że do atmosfery nie jest emitowana dodatkowa ilość CO2 (jak przy spalaniu paliw kopalnych).

Ocena jakości pelletu

Na terenie Unii Europejskiej producenci urządzeń i produktów mają obowiązek i zarazem prawo oznaczać swoje produkty znakami Certyfikatu Jakości. Producent w ten sposób deklaruje i gwarantuje, że oferowany produkt ma cechy zgodne z obowiązującymi standardami (normami krajowymi, europejskimi). Certyfikaty są przyznawane przez uprawnione (akredytowane) jednostki certyfikujące i określają zgodność produktu z konkretną normą. Oznacza to, że oferowane produkty spełniają podstawowe kryteria normatywne, które dla każdego opału (w tym także pelletu) określają:

  • wartość opałową,
  • zawartość popiołu,
  • wilgotność paliwa.

Poniżej fragment artykułu z czasopisma „Magazyn Instalatora" na temat certyfikacji pelletu:

Certyfikaty i kontrola jakości pelletu

Jeżeli producent posiada certyfikat stosowania normy, oznacza to, że oprócz potwierdzenia uzyskania wyników badań mieszczących się w danej normie, dodatkowo, w trakcie procesu produkcji realizuje ustaloną procedurę sprawdzania jakości. Dopiero spełnienie obu warunków certyfikacji upoważnia do posługiwania się logo danego certyfikatu wraz z przyznanym numerem rejestrowym. Jeśli wyniki kontroli gotowego produktu nie mieszczą się w normie, to producent ma kilka tygodni na usunięcie mankamentów i podwyższenie jakości. Po czym ponownie przeprowadza się analizę. Niedotrzymywanie warunków certyfikacji prowadzi do utraty prawa posługiwania się znakami danego certyfikatu. Ich używanie bez ważności certyfikatu obwarowane jest sankcjami cywilno prawnymi (karami i opłatami odszkodowawczymi). Te procedury znacznie zwiększają prawdopodobieństwo utrzymywania przez producenta stałej jakości.

Certyfikat normy ÖNORM M 7135 geprüft

Bardzo ostry reżim wprowadził austriacki Certyfikat ÖNORM M 7135 geprüft. Ustanowił on w zasadzie podstawy procedury kontrolnej jakości pelletu w Europie. Nakłada na producentów obowiązek dokonywania kontroli wewnętrznej, co najmniej raz w tygodniu, w zakresie testowania wilgotności, trwałości (ścieralność), gęstości i zawartości dodatków. Niezależnie od tego zewnętrzna kontrola, dokonywana przez Instytut certyfikujący, rozpoczyna się od ogólnej inspekcji zakładu w momencie pobierania próbek do kontroli. Sprawdzany jest także wewnętrzny system kontroli jakości i poprawności etykietowania. Raz w roku odbywa się także niezapowiedziana kontrola jakości pelletu i prawidłowości procedur. Kupujący pellet od producenta z takim certyfikatem ma znacznie większe szanse na to, że wyniki badania pelletu będą mieściły się w normie. Konieczność przeprowadzania kontroli wewnętrznej na dłuższą metę zmusza producenta do zorganizowania własnego mini laboratorium na terenie swojego zakładu oraz wdrożenia procedur pobierania próbek, ich oznaczania i analizowania.

Certyfikat normy DIN 51731 geprüft

Niestety, bardziej popularny u nas Certyfikat DIN 51731 geprüft już takich wymagań co do kontroli wewnętrznej nie stawia. Ogranicza się do wstępnej kontroli w momencie ubiegania się o certyfikat i przeprowadzenia badań próbki pelletu. Potem raz w roku badanie nowych próbek powtarzane jest przez jedno z upoważnionych przez DIN CERTCO (niemieckiej instytucji certyfikującej) laboratoriów, wystawiających świadectwo zgodności z normą. Obowiązek dodatkowych badań powstaje jedynie wówczas, jeśli przerwa w produkcji zakładu trwa dłużej niż 6 miesięcy, jeśli wyniki nie były zadawalające lub w niektórych przypadkach, na wniosek osób trzecich. W przypadku pelletu posługiwanie się świadectwem DIN geprüft jest już w tej chwili niewiele warte.

Certyfikat DIN Plus

Rozbieżność między wymaganiami rynku a ograniczeniami posiadanej normy skłoniła niemiecką DIN CERTCO do wprowadzenia w 2002 roku nowego certyfikatu nazwanego DIN Plus, który zasadniczo oparty został na rozwiązaniach opracowanych przez Austriaków i ich ÖNORM M 7135. Dołączono do niego bardziej rozbudowaną analizę pierwiastkową normy DIN 51731. Procedura jest podobna jak w przypadku ÖNORM M 7135 geprüft. Pracownicy berlińskiej DIN CERTCO, po otrzymaniu formularza zgłoszeniowego, dokonują inspekcji firmy produkującej pellet, pobierając w trakcie produkcji próbki. Producent zobowiązany jest do dokumentowania cotygodniowych badań sprawdzających poziom wilgotności, ścieralności, gęstości i zawartości wypełniaczy. Raz w przeciągu roku inspektorzy dokonują niezapowiedzianej kontroli sprawdzającej, w czasie której popierają również próbki. Wyniki muszą mieścić się w przyjętych przez DIN Plus kryteriach i testach z ÖNORM M 7135 i DIN 51731.

Podkreślmy, że DIN Plus to jedynie certyfikat, a nie jakaś nowa norma. W przeciągu kilku lat zdobył sporą popularność, stając się synonimem utrzymywania przez jego użytkowników wysokiej jakości pelletu. Certyfikat przyznawany jest na okres 5 lat. Spełnienie warunków upoważnia producenta do posługiwania się znakami DIN Plus wraz z otrzymanym indywidualnym numerem rejestrowym. Posiadanie certyfikatu DIN Plus jest synonimem wysokiej jakości wytwarzanego pelletu. Dlatego przy zakupach warto sprawdzić rok wydania certyfikatu i to czy ostatnie (aktualne) wyniki wykonane były przez laboratorium posiadające akredytację DIN CERTCO.

Wynika z tego, że certyfikacja jest procesem rozległym i ciągłym. Sam produkt jak też cały proces jego produkcji poddawany jest regularnym kontrolom i badaniom przez jednostki akredytowane. „Deklaracje zgodności” wydawane przez producenta na podstawie uzyskanego certyfikatu gwarantują, że każda partia pelletu konkretnego producenta spełnia daną normę.

Pellet - paliwo dobrej jakości, jeśli jest dobierane i kupowane z głową

Na rynku w praktyce są 4 rodzaje pelletu:

a. nienormowany zwany przemysłowym (wszelki pellet bez certyfikacji, zwykle z mniejszych zakładów, często import ze wschodu),

b. spełniający wymagania określone w normie DIN 51731 (niemieckiej normie dla pelletu)w zakresie kaloryczności, wilgotności i ilości popiołu, powszechnie używanej przez producentów pelletu w krajach UE.W chwili obecnej instytucje certyfikujące zaprzestały nadawania nowych certyfikatów DIN 51731, ale branża przemysłu „pelleciarskiego” wciąż bazuje na tej normie w celu określenia jakości swojego pelletu,

c. spełniający najwyższe wymagania zgodnie z certyfikatem DIN PLUS – najwyższa jakość pelletu o najwyższej kaloryczności, najmniejszej zawartości popiołu i wilgoci – produkt najbardziej poszukiwany w Europie,

d. spełniający normę DIN EN PLUS A1 – nową normę europejską, określającą maksymalną zawartość popiołu, wilgotność oraz minimalną kaloryczność. Standardy w niej zawarte lokują się pomiędzy DIN 5173 i certyfikatem DIN PLUS. Norma ta, to obecnie podstawowa norma jakościowa pelletu na rynku europejskim. Zbiorcze zestawienie parametrów ujętych w normach przedstawia się następująco:

Gwoli wyjaśnienia: jeśli wg deklaracji producenta pellet spełnia jakąś normę, a nie jest certyfikowany oznacza to, że tylko konkretna próbka pelletu, mieści się w widełkach wyznaczonych przez normę (np. w zakresie wartości opałowej, zawartości popiołu, wilgotności). Może to oznaczać, że poszczególne partie różnią się między sobą, czyli inna partia, niż przebadana próbka, może już nie mieścić się w normie. W chwili obecnej na rynku pojawiło się sporo „dostawców” oferujących wyjątkowo tani pellet o „świetnych właściwościach". I faktycznie, można znaleźć okazję i kupić tanio dobry pellet, ale w większości przypadków kupujemy towar o parametrach znacznie różniących się od naszych oczekiwań i od deklarowanych w ofertach handlowych. W dodatku, finał okazyjnej transakcji jest wiadomy w momencie dla nas najmniej przyjemnym – czyszczenia kotła a zwłaszcza palnika. Dlatego kwestia jakości pelletu, jest bardzo istotna dla posiadaczy zwłaszcza małych pieców, które są wrażliwe na pellet o niewłaściwych parametrach. Kotły obecnie produkowane to urządzenia dedykowane (posiadające certyfikaty) do stosowania paliwa w bardzo wąskim przedziale parametrów. Większość producentów kotłów pelletowych w warunkach gwarancji szczegółowo określa parametry jakościowe paliwa możliwego do zastosowania. Jeśli ktoś oferuje „kocioł do wszystkiego”, to zapewne jest on „do niczego”.

Główne problemy przy zakupie wg ofert rynkowych pelletu.

Najistotniejsze jest stwierdzenie, że pelletu o parametrach ustalonych w normie DIN PLUS nie da się zrobić z drewna liściastego (drewna pozbawionego naturalnego lepiszcza). Aby wytworzyć pelet o minimalnej nawet wytrzymałości, w przerabianej biomasie musi być lepiszcze – zawsze pewien udział drewna iglastego, a do polepszenia parametrów pelletu producenci wykorzystują różne, inne naturalne lepiszcza np. skrobię czy mączkę kukurydzianą.

Podstawowym problemem, na który napotyka potencjalny odbiorca w kontaktach z dostawcami jest manipulacja parametrami oraz mało rzetelna informacja na temat składu pelletu. Spróbujmy przeanalizować typowe zapisy pisemnych ofert dostaw pelletu (w formie wyników jego badań), z których możemy „wyłuskać” najbardziej nas interesujące informacje, takie jak:

1) Oznaczenie "kaloryczności pelletu"?

W Normie DIN EN A1 (i w certyfikacie DIN PLUS) używa się pojęcia: wartość opałowa oznaczoną w przedziale 16.500 a 19.000 kJ/kg.

Z reguły, na arkuszu badań oferowanego pelletu możemy znaleźć różnie definiowane wartości:

Parametry te mierzy się w stanie "suchym" i w stanie "dostarczonym". Jak widać, różnica pomiędzy ciepłem spalania "suchego" produktu, a faktyczną wartością opałową "dostarczonego" produktu może wynosić 12% czy 15%.

Gwoli wyjaśnienia:

Ciepło spalania: jest to całkowite zmierzona w warunkach laboratoryjnych, ilość energii cieplnej w trakcie spalania paliwa, z uwzględnieniem energii traconej na podgrzanie paliwa i popiołu, odparowanie wilgoci, etc. Proces prowadzi się w warunkach laboratoryjnych – temperaturze 250oC, w atmosferze tlenowej. Parametr ten nie jest uwzględniany przy certyfikacji pelletu ani innych paliw, jako, że ciepło spalania nigdy nie jest wartością uzyskiwaną w kotle (np. dlatego, że podgrzana wilgoć zawarta w paliwie, „ucieka w komin", unosząc wartościowe ciepło).

Wartość opałowa: jest to bardziej rzeczywisty wynik spalania paliwa, uwzględniający ciepło tracone – energię potrzebną na odparowanie wody zawartej w paliwie oraz ciepło pary wodnej będącej wynikiem spalania wodoru.

W ofertach dostaw nie powinno się, operować „kalorycznością pelletu”, a wystarczy, że podany zostanie parametr, jaki wykorzystuje się przy certyfikacji, czyli: wartość opałowa w stanie dostarczonym (Qv, net, r).

Natomiast nieuczciwy sprzedawca, przedstawiając ofertę, pokaże wyniki pomiarów „ciepła spalania w stanie suchym” (patrz powyżej). Pytanie czy kłamie, czy wypowiada się tylko "nieprecyzyjnie"?

Przy okazji, nasuwa się pytanie: w jakiej normie jest pellet, który sprzedawca reklamuje jako „kaloryczność powyżej 19.000 kJ/kg”? Także w przetargach często spotykamy zapis: pellet DIN PLUS, kaloryczność minimum 19.000 kJ/kg. O jaką „kaloryczność” tutaj chodzi, co chce kupić zamawiający? Jeśli DIN PLUS przewiduje maksymalną wartość opałową na 19.000 kJ/kg, to jak można wymagać, aby zamawiany pellet miał "kaloryczność > 19.000 kJ/kg”? Pytanie też, dlaczego norma określa maksymalną kaloryczność pelletu, przecież im więcej ciepła tym lepiej? Ano pewnie dlatego, że im więcej ciepła to wyższa temperatura spalania (a piece mają swoją wytrzymałość określoną przez producenta – należy zapewnić, żeby np. nie stopił się palnik). Wypada także tu przypomnieć, że istnieje pewna graniczna ilość ciepła, którą można otrzymać ze spalania czystego drewna. A więc jeśli coś ma wartość opałową powyżej normy DIN PLUS, można się zacząć zastanawiać czy to, aby na pewno czyste drewno czy też „polepszone” różnymi syntetycznymi dodatkami?

2) Jaką wilgotność ma pellet?

Norma DIN EN A1 (DIN PLUS) używa pojęcia: wilgoć całkowita < 10%

Dlatego kupującego powinno interesować jedynie, jaka jest rzeczywista ilość wody (wilgoci) w próbce wyjętej z worka, a nie np. w próbce przygotowanej specjalnie (uprzednio wysuszonej w laboratorium). W badaniach występuje wilgoć w stanie „analitycznym” czy „suchym”, co jest znowu wartością laboratoryjną i nie powinno służyć porównaniu jakości oferowanego pelletu. Podobnie, jak w przypadku wartości opałowej, powinna nas interesować wielkość certyfikowana – zawartość wilgoci całkowitej w stanie dostarczonym (a nie stany analityczne, etc.).

 Często zdarza się jednak, że oferta rynkowa dotyczy pelletu o wilgotności powyżej 12 %. Taki pellet nie mieści się praktycznie w żadnej normie jakości pelletu.

3) Ile i jaki pozostanie popiół?

Norma DIN PLUS definiuje dopuszczalną ilość popiołu na <0.7% (czyli 7 kg popiołu z tony pelletu). Natomiast norma DIN 51731 na <1.5% (czyli 15kg popiołu z tony pelletu.)

Podkreślić należy, że popiół z drewna (pelletu) doskonale użyźnia – można go użyć do zasilenia gleby w ogrodzie! Jednak jego nadmiar to strata energii.

Normy definiują także inne parametry, ale są one mniej ważne z punktu widzenia użytkownika małych pieców.

Co dla Konsumenta oznacza, że pellet jest „certyfikowany”?

To na pewno oznacza mniej spędzonego czasu i pracy w kotłowni przy czyszczeniu kotła. To również oznacza, że produkt, który kupujesz jest przyjazny dla środowiska. Najczęściej oznacza to jednak, że po prostu: oszczędzasz pieniądze. Nie powinniśmy płacić za każdy opał, jak za pelet o najwyższej jakości (mieszczący się w standardzie jakościowym wyznaczonym normą jakościową DIN 51731 lub w kategoriach pelletu o najwyższej jakości DIN PLUS), ale spokojnie, możemy pertraktować cenę za proponowany opał, zbliżoną do pelletu spełniającego normę jakościową. Tak więc kupowanie pelletu „z głową” to konieczne zapoznanie się z parametrami oferty.

Poniżej przeprowadzona analiza w prosty sposób zobrazuje rzeczywiste koszty tańszych rodzajów pelletu w stosunku do najdroższego.

Przy założeniu, że rynkowe ceny pelletu kształtują się:

- certyfikowany DIN PLUS (wartość opałowa ok. 19 000 kJ/kg) – 1000 zł brutto/t; 

- spełniający normę DIN 51371 (wartość opałowa ok. 17 500 kJ/kg) – 870 zł brutto/t;

– przemysłowy (nienormowany - wartość opałowa ok.13 000 kJ/kg) – 600 zł brutto/t.

Czyli w przeliczeniu na koszt pozyskania 1 kJ energii płacimy:

1000 (cena pelletu DIN PLUS)/19 000 (wartość opałowa DIN PLUS) = 0,052 zł/kJ,

870 (cena pelletu DIN51371)/17 500 (wartość opałowa DIN51371) = 0,049 zł/kJ,

600 (cena pelletu przemysłowego)/13 000 (wartość opałowa przemysłowego) = 0,046 zł/kJ.

Aby dowiedzieć się, ile zapłacimy za pelet o mniejszej wartości opałowej, tak aby uzyskać tę samą ilość ciepła (wartość opałową) co najlepszy pelet, trzeba przemnożyć wskaźnik kosztów interesującego nas pelletu przez wartość opałową najlepszego pelletu:

0,049 x 19 000 = 940 zł – za tyle pieniędzy trzeba kupić pellet spełniający normę DIN, aby otrzymać tyle samo ciepła, co z certyfikowanego pelletu DIN PLUS.

0,046 x 19 000 = 874 zł – za tyle pieniędzy trzeba kupić pelletu przemysłowego, aby otrzymać tyle samo ciepła, co z certyfikowanego pelletu DIN PLUS.

Różnica w cenie jest, ale użytkownicy urządzeń pelletowych wiedzą, że ta kalkulacja nie jest taka prosta. Bo oprócz wartości opałowej istotna jest również ilość pyłu w pellecie i tzw. „straty kominowe”. Może się także zdarzyć, że koszty serwisu urządzeń oraz czas poświęcony na ich czyszczenie przewyższą niewielkie, de facto, różnice w cenie samego pelletu. Dlatego przy ocenie oferowanego opału, warto brać pod uwagę opinie testujących o tym, jak zachowują się urządzenia różnych marek i typów przy spalaniu konkretnego pelletu. Ale jednocześnie, trzeba zaznaczyć, że w obecnej dobie odnosi się to (zbieranie informacji i doświadczeń) do wszystkich oferowanych i używanych przez nas paliw – tak gazowych, jak i płynnych czy stałych.

Legislacja

Adres

Korespondencja